Potwierdzam. Beksa używał takiego "spolszczenia". Spotkałem się z nim również w jakimś dawnym artykule w latach 80-tych w "Razem" albo "Magazynie Muzycznym". Domyślam się, że w latach siedemdziesiątych funkcjonowało ono wsród polskich fanów. (Trzeba też sprawdzić czy nie pojawia sie w książeczce Piotra Kosińskiego, bo tego akurat nie pamiętam).
Przy okazji, pewne spolszczenia są zmorą. Ja zawsze się zżymam na "Ścianę" Pink Flojdów. Przecież tam chodzi o "cholerny" MUR alienacji! Dlatego w innym wątku na forum VdGG pisałem o murze (a nie ścianie) ogrodu w "Forsaken Gardens".