Na pewno nie "Beat". Chociaż, gdyby były tam jeszcze co najmniej dwa kawałki w stylu "Requiem" to kto wie...

A między "czerwoną" a "żółtą" ciężko mi wybrać.

Ale co tam daję głos na "żółtą" "Three Of A Perfect Pair".

"Discipline" jest świeża, lekka i pokomplikowana (najlepszy utwór KC z lat 80-tych to Indiscipline), ale głos daję żółtkowi za drugą (i trzecią w remasterze) stronę płyty - 3 część Skowronków, "Dig Me", "drapanki" (czyli te dziwne dodatki dźwiękowe) i - przede wszystkim - za remixy "Sleepless".
