King Crimson > Ankiety KC

WhenYouWant to hear where music is going in the future,you put on a King Crimson

(1/16) > >>

Wobbler:
W związku z tym, że zespół King Crimson wydaje mi się bardzo lubiany na tym forum postanowiłem zrobić ankiete na najlepszy album studyjny:)

Moj głos od razu leci na płytę Islands ponieważ jest to dla mnie jadna z ulubionych płyt w ogóle. Płyta ma niesamowity klimat i stanowi dla mnie arcydzieło od pierwszego aż do ostatniego dźwięku. Niestety nieżyjący już BOZ BURRELL był jak dla mnie najlepszym wolakistą King Crimson i nie wyobrażam sobie żeby ktoś inne mógłby śpiewać na tym albumie. Robert Fripp gra na tym albumie chyba jedne z najbardziej demonicznych dźwięków jakie można usłyszeć na studyjnych płytach. Podczas pierwszych przesłuchać album może się wydać już bardzo stary ale tak na prawdę poźniej staje się to ogromną zaletą. Muzyka do słuchania tylko późnymi wieczorami...

Hennos:
Kurde blaszka, nie wiem, którą wybrać, bo właściwie lubię prawie wszystkie na równi ;D

Hennos:
Zdecydowałem się na "Larks' Tongues in Aspic", chociaż powinienem zagłosować na "In The Court Of The Crimson King" ;D

Tomek:

--- Cytat: Hennos w 05 Kwiecień 2008, 17:47:04 ---Zdecydowałem się na "Larks' Tongues in Aspic",
--- Koniec cytatu ---
Też o tym myślałem, ale ostatecznie wybór padł na Islands.

ceizurac:
"Lizard" - bo to fajna jazzująca improwizacja. 8)
"Skowronków" nie za bardzo lubię - właściwie to tylko środek 1 pierwszej części "Skowronków" (Frippowanie :o) i całą drugą stronę w wersji winylowej. Wiem, że się ortodoksom narażę, ale jakaś czarna owca musi być. ;D
Z innych płyt KC to debiut  :), "Red" (za "Starless" i "Providence" 8)) i "ConstruKction of Light" (za matematykę ;D) jeszcze bym wyróżnił.
Szkoda, że nie można na koncertówki głosować - ale byłby kłopot z policzeniem tych płyt, bo tyle tego wydali w clubie kolekcjonera... ;)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej