Autor Wątek: King Crimson 40'th anniversary editions  (Przeczytany 21895 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Desdemona

  • (Десдемона)
  • Administrator
  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Kobieta
  • I'm a dinosaur
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #30 dnia: 21 Listopad 2009, 18:22:29 »
Wczoraj wysłuchałem nowego miksu "Lizard". I bardzo mi się podoba.

no niektore kawałki z tych starszych na pewno mają potencjał zeby dobrze wyjść w surroundzie, np. napewno kupie Islands zeby posluchac Formentere Lady, a znowu ciężko wyobrazić sobie np. Discipline w 5.1 ale kto wie... co z tego wyjdzie

Ale Hajdukowi chodziło o nowy miks w "zwykłym" stereo.
5.1 do muzyki to dla mnie jakaś pomyłka.
These days I mainly just talk to plants and dogs...

Offline piotrus28

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #31 dnia: 21 Listopad 2009, 22:09:13 »
no dobra, to ja już sie nie podniecam tym 5.1 bo widze ze wszyscy tego surrounda tu nie lubią :>

Offline Hennos

  • (Хеннос)
  • Administrator
  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • 33741
    • Zobacz profil
    • CRIMPAGE - Polska Nieoficjalna Strona o King Crimson
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #32 dnia: 22 Listopad 2009, 03:37:01 »
no dobra, to ja już sie nie podniecam tym 5.1 bo widze ze wszyscy tego surrounda tu nie lubią :>

Bez przesady, o wiele bardziej nie lubimy Dream Theater [g] ;)
Get back slapback backtalk halfback back track talkback
back to back I'll be back to get you back

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 43
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #33 dnia: 22 Listopad 2009, 19:07:07 »
Wczoraj wysłuchałem nowego miksu "Lizard". I bardzo mi się podoba.

no niektore kawałki z tych starszych na pewno mają potencjał zeby dobrze wyjść w surroundzie, np. napewno kupie Islands zeby posluchac Formentere Lady, a znowu ciężko wyobrazić sobie np. Discipline w 5.1 ale kto wie... co z tego wyjdzie

Ale Hajdukowi chodziło o nowy miks w "zwykłym" stereo.
5.1 do muzyki to dla mnie jakaś pomyłka.


Tak, to co napisałem dotyczy tylko nowego miksu stereo.

Offline Tamara

  • (Тамара)
  • Administrator
  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 53
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #34 dnia: 24 Listopad 2009, 05:35:37 »
Ja  tego najnowszego wydania "Lizard" jeszcze nie mam, ale kupie.
Ale teraz tylko na iPodzie moge sluchac, to o brzmieniu nic nie napisze.
You are gone
and I am with you:
this will never come again.

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 43
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #35 dnia: 28 Listopad 2009, 11:29:08 »
Od wrorku jestem szczęśliwym posiadaczem boksu "In The Court Of The Crimson King - An Observation by King Crimson" (40th Anniversary Edition).
Rozmiar 12 na 12 cali pozwala lepiej zrozumieć jak wielkie wrażenie musiała robić okładkowa ilustracja Barry'ego Godbera. Przyznaję, że nawet 12-centymetrowy format kompaktu nie bardzo jej zaszkodził.
Całość jednak sprawia wrażenie przesytu. Singlowa wersja "The Court Of The Crimson King" jest ciekawostką - i milym przezentem dla fanów, podbnie jak skrócona wersja przygotowana na potrzeby amerykanskich rozgłośni radiowych. Dodatki z miksu 2009 oraz "Schizofrenik" z sesji w studiach Morgan, transkrypcja z plyty BBC oraz bootlegowe "I Talk To The Wind" (również dla BBC) razem z wczesnymi ujęciami i miksami dodanymi jako "Aleternatywny Album" - to po prostu skarb, który pozwala mieć znacznie lepszy wzgląd w proces powstawania płyty (nawet dla osób znających koncertowe nagrania z tamtego okresu - boks "Epitaph", "Live At The Marquee 1969"). Okazuje się, że w trakcie sesji próbowano rózne aranżacje, tonacje i struktury "I Talk To The Wind", zaś najbardziej zaskakującym pomysłem jest solo Frippa w zakonczeniu innego ujęcia "Epitaph" - dodam, że smakowite, ale decyzję o jego wyciszeniu uważam za słuszną. Podstawowymi ścieżkami w "The Court Of The Crimson King" są gitara, bas, perkusja i flet - mellotron, fortepian, klawesyn zostały dograne później.
Jeśli ktoś nie słyszał do tej pory nagrania z Koncertu w Hyde Parku, róznież będzie nim zaskoczony - gdyż doskonale oddaje intensywność wystepów na żywo KC w tamtym czasie - i jest doskonałym dokumentem obrazującym najważniejsze wydarzenie w historii tego składu. Nie dziwi mnie, że po takim koncercie płyta doszła do 5 miejsca na listach sprzedaży - bez żadnej promocji radiowej czy też telewizyjnej. Zagrany wtedy set był skondensowany, zwięzły, precyzyjny i jak najlepiej ukazał różnorodność repertuaru grupy - przez haevy metal, postbop, progresywne ballady, protest song, free jazz, mantrę aż po wojenny marsz jakim jest Mars (na 5/4). Powiązane ze sobą Epitaph, Mantra, Travel Weary Capricorn (wraz z częścią improwizowaną) i Mars trwają razem niewiele ponad kwadrans - co w porówaniu z półgodzinnym cyklem Mantra/Travel Weary Capricorn/Improv/Mars z Festiwalu w Plumpton (miesiąc później) jest sporym osiągnięciem.
Dla każdego kto nie miał nagrań z Hyde Paru - to kolejny bonus (doliczając do tego materiał filmowy na DVD).
Pozbawione trzasków transkrypcje analogów (czy to pierwszego brytyjskiego tłoczenia "In The Court..." czy też miksu mono przygotowanego dla rozglośni ametykańskich) to zbędny dodatek. W obu przypadkach mellotron w "Epitaph" i "The Court" chwilami jest przesterowany lub zniekształcony.
Do zestawu dołączone są reprinty dwu oficjalnych zdjęć grupy przygotowane dla prasy (pierwsze oficjalne zdjęcie w kwartecie - EG, i kwintetu relaksujcego się na trawniku Ewell Technical College - Atalntic), dwie przypinki z postaciami z okladki, rozkladana reprodukcja okładki analogu i ksiązeczka w formacie 12 na 12 cali z esejami (bardzo ciekawy o historii przemysłu plytowego i KC), zdjęciami oraz innymi memorabiliami (między innymi spisaną reką Iana Mcdonalda traklistę bardzo wczesnego koncertu grupy - z jego odrecznymi dopiskami:
Trying To See (nie mam pojecia co to za kompozycja)
Moonchild
Schizoid Man
Freedom (który śpiewał Michael Giles, prawdopodobnie jest to Travel Weary Capricorn)
Talk To The Wind
Tomorrow's People (który trafil później na plyte duetu McDonald & Giles)
Erudite's Eyes (z repertuaru Giles, Giles & Fripp)
Bearings (Get Thy Bearings Donovana)
Drop In
The Court Of The Crimson King).
Płyty umieszczone są w plastikowych pudełkach. Za to gramatura tektury, z ktorej wykonany jest boks jest zdecydowanie za niska. Karton powinien być znacznie grubszy.
« Ostatnia zmiana: 28 Listopad 2009, 12:25:16 wysłana przez Hajduk »

Offline dziewier65

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 17
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #36 dnia: 28 Listopad 2009, 12:43:19 »
Zauważyłem że nowy miks na CD The court w jednych momentach jest lepszy niż na 2004 remaster, a w jedych gorszy. Gorszy jest niewątpliwie na samym początku płyty w odgłosach wiatru 21 century schizoid man ( na 2004 remaster odgłosy wiatru brzmiały głośniej, na nowym miksie są wyraźnie cichsze.). Za to musze przyznać że utwór 5  brzmi w nowym miksie o wiele lepiej niż w 2004 remaster, słychać to zaraz na początku. Także uważam że wszystko byłoby ok gdyby na nowym miksie te odgłosy wiatru było głośniejsze.

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Aktywny użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 163
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • 13326421
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #37 dnia: 28 Listopad 2009, 21:08:51 »
Ja słyszałem wersję 2CD "In the court of the Crimson King" - podobała mi się; lepsza niż mój cd. Z dodatków to wersja singlowa "Court..." niczym nie powala; natomiast bardzo spodobała mi się alternatywna wersja "I Talk to the Wind" z cudownym, jazzowym solem Frippa.
Confusion will be my epitaph.
As I crawl a cracked and broken path
If we make it we can all sit back and laugh.
But I fear tomorrow I'll be crying.
Yes I fear tomorrow I'll be crying.

Offline dziewier65

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 17
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #38 dnia: 23 Grudzień 2009, 17:09:05 »
dzisiaj słyszałem nowy miks "Lizard", gdy usłyszałem początek końcówki płyty "big top" to szlag mnie trafił, całkiem to inaczej brzmi niż oryginał, zupełnie jak nowy utwór, przecież ta płyta miałą być remasterowana a nie modyfikowana. Jestem bardzo zawiedziony

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 43
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #39 dnia: 24 Grudzień 2009, 18:04:10 »
Koniec "Circus" ma również dodaną partię gitary na samym koncu, której nie ma w oryginalnym miksie. Steven Wilson nie tylko remasterował płyty ale na nowo je miksował z niezgranych taśm matek (za pozwoleniem i namaszczeniem roberta Frippa) - co zawsze jest bardzo kontrowersyjnym posunięciem, szczególnie dla ortodoksyjnych fanów (takich jak ja). Mnie nowy miks "Lizard" (wyjątkowo) sie podoba - bo wszystko brzmi na nim czytelniej - i chaos aranżacyjny plyty staje sie tu bardziej uporzadkowany, poddany formie. Ale jest to wyjątek, bo nowe "wersje" "Red" i "ITCOTCK" uwazam za pomyłki.

Offline dziewier65

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 17
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #40 dnia: 24 Grudzień 2009, 21:44:14 »
hmmm....mówisz że nowy "red" to pomyłka....nowego reda jeszcze nie mam...możesz przytoczyć bardzej wady nowego Reda?

Offline Tamara

  • (Тамара)
  • Administrator
  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 53
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #41 dnia: 28 Grudzień 2009, 18:16:43 »
Ja tez sie zapytac chce, co zle jest w "Red", to nie bede kupowala.
Nowy "Lizard" mi sie nie podoba [nie]
You are gone
and I am with you:
this will never come again.

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 43
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #42 dnia: 04 Styczeń 2010, 23:30:53 »
Przesłuchałem ponownie nowy miks "Red".
W zasadzie nie odbiega on zbytnio od poprzedniego. Instrumenty brzmią bardziej klarownie i selektywnie, scena jest bardziej punktowa i szczególowa - ale podtrzymuję zarzuty, które postawiłem "In The Court...". Dzwięk jest skompresowany, zaś proporcje barwy uwypuklają dolne częstotliwości (kosztem sopranów).
Być może kompresja jest już na oryginalnej taśmie matce - bo wersje bez dogrywek ("Red" i "Fallen Angel") brzmią bardzo naturalnie.

Offline dziewier65

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 17
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #43 dnia: 05 Styczeń 2010, 11:03:14 »
ok dzięki.....czyli myśle że jednak kupie nowy Red:)

Offline Desdemona

  • (Десдемона)
  • Administrator
  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Kobieta
  • I'm a dinosaur
    • Zobacz profil
Odp: King Crimson 40'th anniversary editions
« Odpowiedź #44 dnia: 23 Styczeń 2010, 00:40:11 »
Przesłuchałem ponownie nowy miks "Red".
W zasadzie nie odbiega on zbytnio od poprzedniego. Instrumenty brzmią bardziej klarownie i selektywnie, scena jest bardziej punktowa i szczególowa - ale podtrzymuję zarzuty, które postawiłem "In The Court...". Dzwięk jest skompresowany, zaś proporcje barwy uwypuklają dolne częstotliwości (kosztem sopranów).

Zgadzam się (miałam okazję przesłuchać nowy miks "Red").
Brzmienie basów mi się nie podoba, brzmi to jakby były sztucznie "podbite" przez jakieś systemy podbijające basy w tanim sprzęcie RTV...
These days I mainly just talk to plants and dogs...