Autor Wątek: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON  (Przeczytany 7073 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kopecman

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« dnia: 23 Wrzesień 2009, 08:43:22 »
Chciałbym zachęcić do dyskusji na temat tego, w jakich okolicznościach fani zespołu starli się po raz pierwszy z King Crimson. Moja przygoda rozpoczęła się nadzwyczaj nietypowo, gdyż usłyszałem o zespole dopiero poprzez allegro.pl. Od kilku lat jestem znanym sprzedawcą winylowych unikatów (kopecman_ok), jednak początkowo zajmowałem się wyłącznie płytami muzyki, którą sam słuchałem od lat. Mowa tutaj o klasycznej elektronice i wykonawcach takich jak: KRAFTWERK, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, JMJ, YMO itp… . Kilka lat temu przeglądając albumy na allegro zauważyłem, że dziwna pozycja z kategorii ROCK mocno rośnie na cenie. Oczywiście znałem takie kapele jak LED Zeppelin, The Doors, The Beatles, Pink Floyd itp… . Rock jednak nigdy nie należał  do moich ulubionych kategorii, a wśród znajomych mocno propagowałem muzykę elektroniczną znacznie wywyższając ją nad Rockiem. Wysoka cena albumu „In The Cort…” wydawnictwa ISLAND mocno mnie zainteresowała i postanowiłem ściągnąć ten album. To co usłyszałem, po prostu powaliło mnie na kolana! Od pierwszego odsłuchu zakochałem się w tak wielce krytykowanego przeze mnie Rock’a. Rozpocząłem ściąganie kolejnych płyt i doznałem jeszcze większego szoku. IN THE WAKE OF POSEIDON do dzisiaj stanowi moją ulubioną pozycję z fenomenalnym utworem CAT FOOD na czele. Myślałem, że zespół mógł wydać tylko 2 genialne płyty a reszta to totalna kicha. Nic bardziej mylnego! Natychmiast dokonałem odsłuchu tak genialnych płyt jak Red, Islands, Lark’s. Oczywiście po każdej byłem w jeszcze większym szoku. Po tych doświadczeniach zacząłem sporą sprzedaż płyt King Crimson, a przez moje ręce przewinęły się dziesiątki albumów. Szczerze powiedziawszy, to zazdroszczę wszystkim tym, którzy dopiero poznają ten zespół. A Wy w jakich okolicznościach poznaliście twórczość zespołu?
::: Helllo You waiting Man :::

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Aktywny użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 163
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • 13326421
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Wrzesień 2009, 09:57:58 »
Witam nowego forumowicza!  :)

Dzięki za poruszenie lekkie; bo forum zaczęło lekko przysypiać.  ;D

Ja z King Crimson zetknąłem się przy okazji czytania książki o Pink Floyd. W ciemno kupiłem (wtedy jeszcze były) 2 kasety "Lizard" i "In the Court of the Crimson King" - pierwsze przesłuchanie było ciężkie  :D; w ogóle tego nie rozumiałem. Potem było lepiej... Kupowałem w ciemno wszystko... I zostało mi do dziś.  0=0
Confusion will be my epitaph.
As I crawl a cracked and broken path
If we make it we can all sit back and laugh.
But I fear tomorrow I'll be crying.
Yes I fear tomorrow I'll be crying.

Offline Desdemona

  • (Десдемона)
  • Administrator
  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Kobieta
  • I'm a dinosaur
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Wrzesień 2009, 16:36:23 »
Ja i Hennos (być może jeszcze ktoś) na dobre KC poznaliśmy w audycjach Tomka Beksińskiego w "Trójce".
Podobnie było z Peterem Hammillem zresztą.
Chyba "In The Court" był pierwszą płytą jaką słyszałam.
Zostałam wychowana na muzyce zwanej poważną, a KC był jednym z pierwszych zespołów rockowych, jakie poznałam.
(Wcześniej był Jethro Tull).
These days I mainly just talk to plants and dogs...

Offline Martha

  • Wampiryzator
  • Nowy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 37
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #3 dnia: 23 Wrzesień 2009, 19:23:17 »
Ja także słuchałam Beksy i też chyba u niego poznałam KC (albo u Kaczora w "Trójce", już nie pamiętam).
Wcześniej interesowałam się jedynie rockiem gotyckim (i słucham go do dziś), ale mnóstwo gotów słucha też proga i vice versa ;)
Waiting for the doctor to come.

Offline Tamara

  • (Тамара)
  • Administrator
  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 53
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #4 dnia: 23 Wrzesień 2009, 19:44:57 »
Ja nie sluchalam Beksy, bo w Moskwie nie slychac bylo ;D
Ale 1 plyta KC jest bardzo znana u nas jak "Dark Side" chyba.
No to 1 slyszalam na poczatku, a pozniej inne.
Wczesniej Pink Floyd sluchalam, bo u nas to chyba kazdy zna :)
You are gone
and I am with you:
this will never come again.

Offline Clive Codringher

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 14
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #5 dnia: 28 Wrzesień 2009, 13:48:46 »
Ja po raz pierwszy po KC sięgnąłem dopiero po tym, jak zacząłem czytywać Tylko Rock. Pierwsze na co się natknąłem to recenzja boksu The Great Deceiver i maksymalna ocena Beksy. A że wtedy zaczynałem przygodę z rockiem progresywnym i byłem wielkim fanem Pink Floyd, to i po KC musiałem sięgnąć. Oczywiście pierwszą płytą była In the Court..., choć dzisiaj nie mieści się nawet w mojej pierwszej trójce ulubionym płyt zespołu...
A że był to rok chyba 1992 i istniały wypożyczalnie płyt CD, tak, że pewnego dnia w moich rękach pojawiła się ta płyta na CD. Szybko ją przegrałem na kasetę i tak już utonąłem. Po paru miesiącach miałem już wszystkie płyty KC. To były fajne czasy...

Offline dziewier65

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 17
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #6 dnia: 23 Październik 2009, 13:14:28 »
Mnie tą muzyką zaraził ojciec. Opowiem wszystko dokładnie...miałem wtedy 7 lat i wyjechaliśmy z rodzicami w góry na wakacje. W szawce znalazłem jakieś dziwne kasety (były to king crimson, 7 niebieskich kaset z serii music giants) TO BYŁO MOJE PIERWSZE ZETKNIĘCIE Z ZESPOŁEM! ale byłem wtedy mały i nawet ich wtedy nie posłuchałem, to była dla mnie czarna magia. Kilka lat później mój tata zaczął puszczać dość często w samochodzie jakąś kasete king crimson (Discipline) wogule nie kumałem tej muzyki, wtedy słcuhałem tego co leciało na vivie:P. Moja prawdziwa pełna przygoda zaczęła się dopiero w 2007. Przypadkiem z ojcem puściliśmy sobie "Elephant talk" na youtube,poczułem tą muzykę, potem wszedłem na tą właśnie strone żeby pooglądać sobie płyty zespołu które keidyś oglądałem na kasetach będąc mały. Pierwsza płyta jaką kupiłem to islands, wtedy zakochałem się za zabój w tej muzyce. Postanowiłem kupić wszystkie płyty! i do dzisiaj je przerabiam!

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 56
  • Płeć: Mężczyzna
    • 15788940
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Listopad 2009, 23:58:01 »
a ja KC uslyszalem dzieki mojej mamie jak mialem 14 lat- to wlasnie ona poradzila mi zebym sobie kupil debiut Crimzonow bo jesli lubie Floydow to KC powiniem mi sie spodobać.....minelo kilka miesiecy i wreszcie kupilem In the court na kasecie- odpadlem juz przy pierwszym numerze- a przy Epitaph muzyka wgniotla mnie w ziemie.....( do dzisiaj Epitafium to moja ukochana piesn wszechczasow) .....teraz z perspektywy lat mysle ze In the Court zmienilo cos w moim zyciu- dzieki tej plycie na nowo zacząlem odkrywać muzyczny swiat a Robert Fripp stal sie jednym z moich idoli....kilka lat pozniej odkrylem tez na nowo KC- najpierw Larks mnie calkowicie rozwalil i zupelnie przewartosciowal moj muzyczny wszechswiat a pozniej uslyszalem Red no i Starless na samym koncu tej genialnej plyty- w ten sposob dopelnila sie moja muzyczna edukacva
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Sylvie

  • Сильвия
  • Administrator
  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #8 dnia: 14 Listopad 2009, 01:07:31 »
A ja znałam King Crimson od urodzenia, albo nawet także przed ;)
Zaraziła mnie głównie (oprócz mojej matki) moja ciotka (Desdemona z tego forum) oraz Hennos.
I już nie mam pojęcia, którą płytę poznałam jako pierwszą.
Mother Hold The Candle Steady While I Shave The Chicken's Lip.

Offline Frippotronic

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Mężczyzna
    • 12364967
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #9 dnia: 10 Grudzień 2009, 23:08:21 »
Gdy miałem 13-14 lat, wujek przyniósł mi Red. Dalej standardowo :)

Offline Jurski

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #10 dnia: 29 Styczeń 2010, 10:36:09 »
Pewnej nocy, jakies 15-16 lat temu u Kaczkowskiego uslyszałem 21 Schizoid Man i od tego sie zaczela moja fascynacja.

Offline jakub441

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
    • 16178795
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #11 dnia: 29 Listopad 2010, 00:45:31 »
"Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku."


Mam pewność! :) Wiem że to co tu zostanie napisane na trwale wyryje się w historii polskiego audytorium KC-na bo jak widze jest nas niewiele.

Mam 18 lat.Ja Też niestypowo zetknąłem się z Karmazynowym Królem. Prawda jest taka... że miałem rosterkę sercową i własciwie można by nazwać depresję z tego powodu. Szukając koszmarnie smutnych, nużących piosenek trafiłem na track "Epitaph" z pierwszego albumu. Powaliło mnie na kolana. Doskonale oddawało to co czuję, nawet jeśli wtedy nie znałem słów -tzn słowa znałem ale nie zabiegałem o ich tłumaczenie-to i tak wiedziałem o czym to jest. Godzinami włóczyłem sie po najciemniejszych ulicach miasta z wielkimi słuchawkami na uszach i słuchałem. Potem moje zainteresowanie przerodziło się w pasję. W niedługim czasie ściągnąłem wszytkie albumy i do dziś nagrane na jedna płytę DVD stanowią największy skarb w mojej domowej biblioteczce. Będzie już od 3 lat :)
A w jego głowie zrodziła się cyklicznie powracająca myśl "JESTEM OBYWATELEM WOODSTOCK'a"-Teraz już wie że to jest miłość od pierwszego wejrzenia.

Offline Natalie

  • Wampiryzator
  • Nowy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 36
  • Płeć: Kobieta
    • 10189637
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #12 dnia: 29 Listopad 2010, 02:52:56 »
Witam Jakuba441 na forum!
Ten komunikat chyba trzeba będzie wyłączyć, bo jest troche bez sensu ;)
The artist knew their faces well
The husbands of his lady friends
His creditors and councillors
In armour bright, the merchant men

Offline Hajduk

  • Koneser
  • Nowy użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 43
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #13 dnia: 16 Grudzień 2010, 23:38:30 »
1 października 1987 roku. Audycja Mini Max Piotra Kaczkowskiego. Czwartek, godzina 20:00. Na cztery dni przed 14-tymi urodzinami. Na początku 8 klasy szkoły podstawowej. Kaczor puscił jakąś dziwną płytę nieznanej mi grupy Kim Crimson (tak to sobie wtedy zapisałem).
Jako dziesięciolatek zafascynowałem się The Police oraz Republiką (będąc otwartym na cały rockowy boom początku lat 80-tych), jednak w ciągu następnych lat zainteresowanie muzyką przesunęło się w strone ówczesnej muzyki pop (łącznie z fascynacją Listą przebojów Trójki Niedźwieckiego). Pamiętam, że w tamych czasach dużo słuchało sie radia (przede wszystkim Trójki, ale też Rozgłośni Harcerskiej) - i sobotnich Popołudniowych Zapraszamy do Trójki słuchałem od 1984 roku - na pewno to tam po raz pierwszy słyszałem Yes, Jon & Vangelis, wczesne U2, This Mortail Coil, Talking Heads, Cocteau Twins (słynna "grecka lista", to chyba była Sigma), Led Zeppelin... Potem (w 1985 roku) przyszła krótka fascynacja heavy metalem (Saxon, Accept, Iron Maiden), która przeszła w zainteresowanie punkiem i alternatywą, ale już tak w połowie nastepnego roku "zorientowałem się", że ciekawa muzyka rockowa nie zaczęła się gdzieś tak około 1978 roku, ale gdzieś w połowie lat 60-tych. Na początku roku zacząłem regularnie kupować "Non Stop" a potem "Magazyn Muzyczny" (w tym drugim od października był cykl artykułów o Led Zeppelin Królikowskiego, numery 10-12/1987). Wiosną 1987 roku po raz pierwszy usłyszałem Echoes Pink Floyd i wczesne płyty Genesis (to akurat w Wieczorze Płytowym w Dwójce, prowadził Tomasz Beksiński).
Na audycję Mini Max zwrócił mi uwagę mój starszy brat. Ale nie potrafię sobie przypomnieć, kiedy zacząłem słuchać jej regularnie. Nie pamiętam również co Piotr Kaczkowski prezentował w letnich audycjach 1987 roku, pamiętam za to jakie wrażenie zrobiła na mnie "In The Court Of The Crimson King" tamtej październikowej nocy. Po pierwsze: byłem zdumiony, że... można w tak śmiały sposób zestawić obok siebie pięć kompozycji łaczących: heavy metal, jazz, rock, rock progresywny, muzykę poważną oraz free... zupełnie nieoglądając się na wymogi komercyjne (lata 80-te w swojej muzyce pop były bardzo komercyjne, co wtedy doprowadzało mnie do szewskiej pasji). Wydawało mi się wtedy, że w tej muzyce nie ma żadnych ograniczeń. Była tak różnorodna, ale też wydawała mi się spójna. Po drugie: byłem pod wrażeniem wirtuozerii muzyków, a zwłaszcza perkusisty (wtedy nie wiedziałem, że to Michael Giles) - była z jednej strony karkołomna i swobodna, a z drugiej zsyscyplinowana i pełna maestrii. Po prostu ten album był dla mnie objawieniem. I przyznaję, że otworzył mnie na muzykę. Gdyby nie ta płyta nie zaintereowałbym się ani jazzem, ani muzyką poważną.
Piotr Kaczkowski zastanawiał się wtedy czy jako pierwszy zaprezenować debuitancki King Crimson, czy "Dwójkę" Led Zeppelin (obie plyty wyszły w październiku 1969 roku) i postanowił zagrać je w takiej kolejności jak wtedy. Zeppelinów "puścił" dwa tygodnie później.
Na przełomie 1988 i 1989 roku całą dyskografię (cztaj 10 albumów studyjnych) KC zaprezentował w Wieczorze Płytowym Tomasz Beksiński.
« Ostatnia zmiana: 17 Grudzień 2010, 16:09:24 wysłana przez Hajduk »

Offline Wobbler

  • Koneser
  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze starcie z twórczością KING CRIMSON
« Odpowiedź #14 dnia: 29 Grudzień 2010, 15:50:34 »
Ja nie sluchalam Beksy, bo w Moskwie nie slychac bylo ;D


Z tego co wiem to w latach 1974-1991 można było słuchać polskiego radia w Rosji (tak gdzieś do moskiewskich okolic) a to dzięki masztowi radiowemu w Konstantynowie (najwyższy na świecie maszt i budowla w ogóle)


Moja pierwsza płyta King Crimson jaką usłyszałem to ISLANDS (choć głowy nie dam, że to ta). Nawet jeśli to nie pierwsza to na pewno zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Płyta ta do dziś pozostaje moją ulubioną z repertuaru King Crimson. Islands pożyczył mi mój znajomy, który postawił sobie za zadanie wprowadzenie mnie w świat prorocka. Islands dał mi chyba przez pomyłkę bo myślał, że ITCOTCK już słyszałem.